10 powodów do spędzenia w Holandii urlopu.

Holandia jest malutkim krajem z bardzo dużą zagranicą – powiedział kiedyś holenderski dyplomata Joseph Luns. To jest w zasadzie kwintesencja tego, jakim jest ten kraj i naród go zamieszkujący. Holendrzy żyją w przyjaznych stosunkach z cudzoziemcami, a cały kraj żyje z międzynarodowego handlu i jemu zawdzięcza swój dobrobyt. Cała Holandia to kraj uformowany przez człowieka. Ponieważ jest bardzo mały, robi wrażenie jednego wielkiego miasta, które zostało poprzecinane polderami i parkami. Równocześnie kraj obfituje w wiele atrakcji turystycznych jak rozmaite budowle wodne, śluzy, porty. Zajdziemy tu również średniowieczne zamki, wiatraki, pola kwiatowe. Ale także wysokie nadmorskie wydmy i bajkowe parki rozrywki.

Szukając dziesięciu atrakcji skupmy się najpierw na tym, co przedstawia natura Holandii. Wybrzeże kraju ma długie piaszczyste plaże i piękne wydmy. Wydmy są zdecydowanie większe i bardziej okazałe od polskich, a dodatkowo są na nich wytyczone ścieżki, po których można chodzić. Krajobraz ten pozostawia niezapomniane wrażenia i warto przynajmniej jeden dzień poświecić na taka wędrówkę

Kolejna atrakcja, która nie wymaga od nas dodatkowych nakładów finansowych, to symbol Holandii – wiatraki. Obecnie służą one, jako atrakcja turystyczna, i bardzo nieliczne z nich nadal pracują. Na liczne wiatraki trafisz przemierzając kraj, wystarczy tylko wybrać się na wycieczkę poza miasto. Największym jednak skupiskiem ich jest skansen w mieście Kinderdijk. to właśnie tutaj znajdują się najładniejsze wiatraki w całej Holandii, które to w 1997 roku zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wiatraki te służą do sterowania poziomem wody w rzece i w tym celu zostało zbudowanych 19 tego typu budowli wzdłuż brzegu rzeki.

W miejscowości Waagplein, w każdy piątek od początku kwietnia do początku września, na głównym placu miasta odbywa się targ serowy Alkmaar. Jest to dla turystów niecodzienny widok, gdy w centrum miasta na placu poukładane są okrągłe duże sery, wytwarzane przez różne cechy serowe. Poszczególne cechy odróżniają się jedynie kolorem wstążek na kapeluszu, bo wszyscy są ubrani w tradycyjne białe stroje. Specjalni przenosiciele sera zajmują się transportem sera na taczkach do zważenia, a następnie do ciężarówek swoich nabywców.

Całkiem niezwykłym miejscem jest „autostrada przez morze”. Jest to autostrada A7 zaczynająca swój bieg w miejscowości Zaandam i biegnąca do graniczy z Niemcami. Po drodze przebiega ona przez 30 kilometrową tamę Afsluitdijk oddzielającą zbiornik wody słodkowodnej Ijsselmeer od Morza Północnego. Mniej więcej w połowie długości tamy jest parking z wieżą i tarasem widokowym.

Symbolem Holandii są również tulipany. Można je zobaczyć w Parku Keukenhof za opłatą kilkunastu Euro wstępu. Jednak można je zobaczyć też w różnych regionach Holandii bez opłat. Sa trzy główne rejony uprawy tulipanów: Bollenstreek, Noordoostpolder oraz Kop van Noord-Holland. Nie da się nie zauważyć potężnych połaci różnokolorowych tulipanów. Czasem dotarcie do pola może być nieco utrudnione, lecz jeśli się to uda, to dywan kwiatów robi tak ogromne wrażenie, że wydaje się, że człowiek znalazł się w raju.

Nie da się też pominąć stolicy kraju. Znajdziemy tu obok Muzeum Narodowego i Muzeum van Ghogha, gabinet figur woskowych Madamme Tussaud. W Amsterdamie warto zobaczyć Dzielnicę Czerwonych Świateł, zwaną też Dzielnicą Czerwonych Latarni, która znajduje się w centrum. Czerwono podświetlone uliczki to dzielnica uciech. Zza szklanych drzwi i okien panie starają się przyciągnąć panów zwabionych ich wdziękami. Nie wolno tu robić zdjęć, wolno się przechadzać i patrzeć.

Kraj, choć mały, obfituje w najróżniejsze atrakcje, wszystkich ich nie da się opisać. Trzeba tam po prostu pojechać i wszystko zobaczyć.